STRONA GŁOWNA



 Humor » Poszczucie humoru » Pastisze » Korupcja
 
 Techsoft
 Poradnik On-Line
 Humor
 10 dowodów
 10 przykazań
 32 powody
 50 powodów
 7 dowodów
 Aforyzmy
 Góralskie przyśpiewki
 Graffiti
 Linie lotnicze
 Mrówki
 Pan Tadeusz
 Poszczucie humoru
 Fraszki
 Gaforyzmy
 O autorze
 Panflety
 Pastisze
 Korupcja
 Lustracja
 Zamroczenie
 Powiedzenia
 Prawa Murphyego
 Samochód i My
 Słownik Uśmiechów
 Szef
 Ubezpieczenia
 z szkoły
 Złote Myśli
 Znaki zodiaku
 Gry
 Współpraca
Pastisze - Korupcja w Soplicowie

 

Korupcja w Soplicowie

Asesor miał załatwić sprawę u Rejenta.
Ale iść z pustą ręką? Każdy wszak pamięta,
że puste ręce tworzą brzydki wizerunek.
Więc do kurnika pędzi szybko po ratunek,
do kur się mocno dobrał, sprawdza długo w kuprze.
Jest jajko! Dużo zdziała każdy, kto się uprze
i Asesor załatwił wszystko w rejenturze,
choć łapówką nieduże było jajo kurze.

Znów Hrabia potrzebował mocno Asesora,
sprawę miał bardzo ważną, zatem już z wieczora
przygotował wór wielki, a w nim miękkie pierze,
bo Asesor niechętnie ciężkie rzeczy bierze,
jako że jest mizernej niestety postury.
Załatwił! Czy śmie wątpić w to czytelnik który?

Ale Klucznik Gerwazy, birbant i półgłówek
nie miał z czego fundować datków ni łapówek,
więc "dość!" głośno zakrzyknął i nie wiem dlaczego
popędził z protestami do domu Sędziego,
który, gdy go zobaczył, szepnął: Jest gagatek,
aleć by się od niego takoż przydał datek!

Sędzio, nadzieje płonne, bo krzyczy Gerwazy:
Dosyć mam tej korupcji, ona od zarazy
gorsza! Pość a dawaj! - Ja nic nie poradzę,
rzekł Sędzia.- To od czego w końcu mamy władzę?

Racja, korupcję trzeba wyplenić stąd zgoła,
odpowiednią agencję zaraz się powoła.

Więc teraz niejednego mocno boli główka:
Jak wysoka być musi w agencji... łapówka?


powrót »